Misyjne drogi
Nowy dokument misyjny
3 grudnia 2007 r., w liturgiczne wspomnienie św. Franciszka Ksawerego, Patrona Misji, Kongregacja Nauki Wiary wydała „Notę doktrynalną na temat niektórych aspektów ewangelizacji”. Poza wstępem i zakończeniem, dokument ten składa się z trzech części poświęconych antropologicznym, eklezjologicznym i ekumenicznym konsekwencjom właściwego rozumienia ewangelizacji.
Choć zazwyczaj to Kongregacja Ewangelizacji Narodów wypowiada się na temat misji, nie jest to jednak pierwszy dokument misyjny Kongregacji Nauki Wiary. Poprzednio, w 1984 i 1986 r., wypowiedziała się ona na temat „teologii wyzwolenia” oraz chrześcijańskiej wolności.
W ostatnich latach pojawiają się liczne błędne teorie dotyczące wolności człowieka. Niektórzy twierdzą, że w imię rzekomej wolności nie powinno się dziś wzywać ludzi do nawrócenia i zawierzenia swego życia Jezusowi. Dokument przypomina, że jeśli wizję ludzkiej wolności oderwiemy od zasadniczego odniesienia do prawdy, to pozostajemy z własnymi pożądaniami i pod pozorem wolności stajemy się więzieniem dla samych siebie. Przecież zdolność zawierzenia swego życia drugiej osobie jest jednym z podstawowych aktów ludzkich w każdej rodzinie. Podobnie, choć na głębszym poziomie, dzieje się ze zdolnością przyjęcia daru Bożej obecności i Bożego objawienia.
Błędne jest również twierdzenie niektórych, że wystarczy pomagać ludziom, aby byli wierniejsi swoim przekonaniom religijnym albo wystarczy budować lokalne wspólnoty walczące o sprawiedliwość, pokój i solidarność. Przecież to sam Duch Święty stale pobudza serce każdego człowieka do poszukiwania prawdy.
Głównym motywem ewangelizacji jest miłość Chrystusa i troska o wieczne zbawienie wszystkich. Kościół nie jest polityczną utopią, ale narzędziem, „zarodkiem” Królestwa Bożego na ziemi, obecnością Boga w historii. Choć Ewangelia jest mocno związana ze sprawami społecznymi, to jednak, jeśli dajemy ludziom tylko wiedzę, możliwości rozwoju i środki techniczne, dajemy im zdecydowanie za mało. Dokument przypomina też, że od początku ruch ekumeniczny był ściśle związany z działalnością ewangelizacyjną. Skandal rozbicia Kościoła przynosi niepowetowaną szkodę dziełu ewangelizacji.
Po co więc ten dokument? Jest to jakby próba „korekty” pewnych złych tendencji, które rodzą się w niektórych kręgach refleksji nad misjami, zwłaszcza w refleksji nad tajemnicą człowieka oraz nad misterium Kościoła. Jest to swoiste przypomnienie podstawowych prawd wiary, jakimi ma się kierować działalność misyjna w naszych czasach.
Ciekawy jest też fakt, że w dokumencie odchodzi się od słowa „misje”, preferując słowo „ewangelizacja”. Termin ten ma głębokie znaczenie teologiczne i jest mniej obciążony historią niż „misje”, choć zasadniczo oba terminy są podobne. Termin „ewangelizacja” ma głębokie i szerokie znaczenie. Nie chodzi w nim tylko o przekazywanie treści doktrynalnej, ale o głoszenie Jezusa Chrystusa słowami i czynami. Jej głównym celem jest dopomóc człowiekowi spotkać się z Chrystusem w wierze.
Choć zazwyczaj to Kongregacja Ewangelizacji Narodów wypowiada się na temat misji, nie jest to jednak pierwszy dokument misyjny Kongregacji Nauki Wiary. Poprzednio, w 1984 i 1986 r., wypowiedziała się ona na temat „teologii wyzwolenia” oraz chrześcijańskiej wolności.
Prawda o Jezusie Chrystusie, Kościele i człowieku
Dokument przypomina, że Jezus Chrystus został posłany przez Ojca, aby głosić Ewangelię i wzywać do nawrócenia. Po zmartwychwstaniu powierzył On kontynuację swego posłannictwa Apostołom, a przez nich wspólnocie Kościoła. Właśnie poprzez Kościół Chrystus chce być obecny w każdej epoce historii i w każdej grupie społecznej, aby dotrzeć do każdego człowieka. Kościół jest niezbędny do zbawienia również tym, którzy do niego nie należą przez chrzest. Oni również potrzebują Kościoła i jego modlitwy.W ostatnich latach pojawiają się liczne błędne teorie dotyczące wolności człowieka. Niektórzy twierdzą, że w imię rzekomej wolności nie powinno się dziś wzywać ludzi do nawrócenia i zawierzenia swego życia Jezusowi. Dokument przypomina, że jeśli wizję ludzkiej wolności oderwiemy od zasadniczego odniesienia do prawdy, to pozostajemy z własnymi pożądaniami i pod pozorem wolności stajemy się więzieniem dla samych siebie. Przecież zdolność zawierzenia swego życia drugiej osobie jest jednym z podstawowych aktów ludzkich w każdej rodzinie. Podobnie, choć na głębszym poziomie, dzieje się ze zdolnością przyjęcia daru Bożej obecności i Bożego objawienia.
Błędne jest również twierdzenie niektórych, że wystarczy pomagać ludziom, aby byli wierniejsi swoim przekonaniom religijnym albo wystarczy budować lokalne wspólnoty walczące o sprawiedliwość, pokój i solidarność. Przecież to sam Duch Święty stale pobudza serce każdego człowieka do poszukiwania prawdy.
Ewangelizacja
Ewangelizacja zakłada szczery i uczciwy dialog, który nie może być jednak zwykłą wymianą myśli. Misjonarz słucha swego rozmówcy, ale również ma do zaofiarowania niepowtarzalne orędzie Bożej Miłości objawionej w Chrystusie. Warto zauważyć „podpowiedź”, że tak jak w każdą inną dziedzinę, również w dialog międzyreligijny może się wkraść grzech i wtedy taki rzekomy dialog nie kieruje się prawdą, ale ułudą, a niekiedy wręcz arogancją, która nie respektuje godności i wolności partnerów dialogu.Głównym motywem ewangelizacji jest miłość Chrystusa i troska o wieczne zbawienie wszystkich. Kościół nie jest polityczną utopią, ale narzędziem, „zarodkiem” Królestwa Bożego na ziemi, obecnością Boga w historii. Choć Ewangelia jest mocno związana ze sprawami społecznymi, to jednak, jeśli dajemy ludziom tylko wiedzę, możliwości rozwoju i środki techniczne, dajemy im zdecydowanie za mało. Dokument przypomina też, że od początku ruch ekumeniczny był ściśle związany z działalnością ewangelizacyjną. Skandal rozbicia Kościoła przynosi niepowetowaną szkodę dziełu ewangelizacji.
Co nowego?
Publikacja tego dokumentu jest dość znamienna. Dokument zasadniczo nie wnosi nic nowego w znaczeniu teologicznym. Najczęściej cytowanym autorem jest Jan Paweł II, a następnie Benedykt XVI i Paweł VI; częste też są odwołania do Soboru Watykańskiego II. Najczęściej cytowanym dokumentem jest misyjna encyklika Jana Pawła II Redemptoris missio (aż dziewięć razy) a następnym adhortacja Pawła VI Evangelii nuntiandi.Po co więc ten dokument? Jest to jakby próba „korekty” pewnych złych tendencji, które rodzą się w niektórych kręgach refleksji nad misjami, zwłaszcza w refleksji nad tajemnicą człowieka oraz nad misterium Kościoła. Jest to swoiste przypomnienie podstawowych prawd wiary, jakimi ma się kierować działalność misyjna w naszych czasach.
Ciekawy jest też fakt, że w dokumencie odchodzi się od słowa „misje”, preferując słowo „ewangelizacja”. Termin ten ma głębokie znaczenie teologiczne i jest mniej obciążony historią niż „misje”, choć zasadniczo oba terminy są podobne. Termin „ewangelizacja” ma głębokie i szerokie znaczenie. Nie chodzi w nim tylko o przekazywanie treści doktrynalnej, ale o głoszenie Jezusa Chrystusa słowami i czynami. Jej głównym celem jest dopomóc człowiekowi spotkać się z Chrystusem w wierze.
O. Wojciech Kluj OMI

