Listy do dzieci
Ukraina – ziemia naszej Założycielki
Ngaoundéré , 2008-09-15
Kochane Dzieci!
Wróciłam do Kamerunu z urlopu. Dobrze odpoczęłam. W Polsce zaznałam dużo życzliwości, zwłaszcza od wielu dzieci i ich rodziców. A tu, jak wszędzie, już rozpoczął się rok szkolny.
Może się dziwicie, że w pierwszym liście nie piszę o Kamerunie, ale o Ukrainie. Otóż w sierpniu przeżywałyśmy 170. rocznicę urodzin naszej Założycielki Sługi Bożej Matki Kolumby Białeckiej. Z tej okazji Zgromadzenie zorganizowało pielgrzymkę do miejsc, w których przyszła na świat, spędziła dzieciństwo, młodość i gdzie zrodziło się jej powołanie zakonne. Było to na ziemiach dzisiejszej Ukrainy, niedaleko Lwowa. Miałam możliwość uczestniczenia w tej pielgrzymce i chciałabym Wam o niej opowiedzieć, choć już kiedyś w liście coś o niej napisałam. Oczywiście tak jak zawsze załączam zdjęcia.
Nasza Założycielka Matka Kolumba urodziła się w wiosce Jaśniszcze w parafii Podkamień prowadzonej przez ojców dominikanów. Tam zrodziło się jej powołanie zakonne. Piękna to ziemia, choć obecnie wiele budynków jest tam zniszczonych. Modliłyśmy się, dziękując Bogu za tak dobrą Matkę Założycielkę, a także o jej rychłą beatyfikację.
Obecnie w tych okolicach nie ma już naszych sióstr, ale pracują w duchu naszej Założycielki w innych miejscach, mianowicie w Żółkwi i Czortkowie oddalonych około 30 km od Lwowa. Właśnie we Lwowie przez kilka lat mieszkała młoda Róża, późniejsza Matka Kolumba, uczęszczając do szkoły. Tam również na Cmentarzu Łyczakowskim są pochowani jej rodzice oraz siostry.
Odwiedziłam dwie parafie, w których obecnie pracują nasze siostry. Jakże byłam zbudowana ich działalnością, przede wszystkim wśród dzieci! Siostry uczą je religii, języka polskiego i angielskiego, organizują wakacje z Bogiem i półkolonie. Ileż tam spotkałam radości i wdzięczności. Troską sióstr objęci są również chorzy i cierpiący. Często ich odwiedzają w domach, niosąc pomoc. Dzieło naszej dobrej Matki dalej trwa i pamięć o niej daje nam odwagę do pracy w jej duchu również w Kamerunie, poświęcając się dzieciom oraz chorym i potrzebującym.
Drogie Dzieci! Pielgrzymka do miejsc, gdzie się urodziła i wychowała nasza Matka, umocniła moje powołanie w służbie Bożej. Dobrze jest się modlić o powołanie nie tylko dla innych, ale również dla siebie. Takie prośby podobają się Panu Bogu i chętnie je spełnia dla dobra swojego Kościoła – zwłaszcza teraz, gdy zbliża się czas Adwentu.
Jestem wciąż pod wrażeniem tej pielgrzymki i ziemi ukraińskiej, którą mogłam lepiej poznać, gdzie dokonało się tyle dobra. Ziemia, która wydała tak wspaniałych ludzi jak nasza Matka. I to dobro trwa. Tymi powakacyjnymi myślami chciałam się z Wami podzielić. W następnym liście napiszę już tylko o naszych kameruńskich dzieciach.
Serdecznie Was pozdrawiam pamiętając o Was w modlitwie.
Wróciłam do Kamerunu z urlopu. Dobrze odpoczęłam. W Polsce zaznałam dużo życzliwości, zwłaszcza od wielu dzieci i ich rodziców. A tu, jak wszędzie, już rozpoczął się rok szkolny.
Może się dziwicie, że w pierwszym liście nie piszę o Kamerunie, ale o Ukrainie. Otóż w sierpniu przeżywałyśmy 170. rocznicę urodzin naszej Założycielki Sługi Bożej Matki Kolumby Białeckiej. Z tej okazji Zgromadzenie zorganizowało pielgrzymkę do miejsc, w których przyszła na świat, spędziła dzieciństwo, młodość i gdzie zrodziło się jej powołanie zakonne. Było to na ziemiach dzisiejszej Ukrainy, niedaleko Lwowa. Miałam możliwość uczestniczenia w tej pielgrzymce i chciałabym Wam o niej opowiedzieć, choć już kiedyś w liście coś o niej napisałam. Oczywiście tak jak zawsze załączam zdjęcia.
Nasza Założycielka Matka Kolumba urodziła się w wiosce Jaśniszcze w parafii Podkamień prowadzonej przez ojców dominikanów. Tam zrodziło się jej powołanie zakonne. Piękna to ziemia, choć obecnie wiele budynków jest tam zniszczonych. Modliłyśmy się, dziękując Bogu za tak dobrą Matkę Założycielkę, a także o jej rychłą beatyfikację.
Obecnie w tych okolicach nie ma już naszych sióstr, ale pracują w duchu naszej Założycielki w innych miejscach, mianowicie w Żółkwi i Czortkowie oddalonych około 30 km od Lwowa. Właśnie we Lwowie przez kilka lat mieszkała młoda Róża, późniejsza Matka Kolumba, uczęszczając do szkoły. Tam również na Cmentarzu Łyczakowskim są pochowani jej rodzice oraz siostry.
Odwiedziłam dwie parafie, w których obecnie pracują nasze siostry. Jakże byłam zbudowana ich działalnością, przede wszystkim wśród dzieci! Siostry uczą je religii, języka polskiego i angielskiego, organizują wakacje z Bogiem i półkolonie. Ileż tam spotkałam radości i wdzięczności. Troską sióstr objęci są również chorzy i cierpiący. Często ich odwiedzają w domach, niosąc pomoc. Dzieło naszej dobrej Matki dalej trwa i pamięć o niej daje nam odwagę do pracy w jej duchu również w Kamerunie, poświęcając się dzieciom oraz chorym i potrzebującym.
Drogie Dzieci! Pielgrzymka do miejsc, gdzie się urodziła i wychowała nasza Matka, umocniła moje powołanie w służbie Bożej. Dobrze jest się modlić o powołanie nie tylko dla innych, ale również dla siebie. Takie prośby podobają się Panu Bogu i chętnie je spełnia dla dobra swojego Kościoła – zwłaszcza teraz, gdy zbliża się czas Adwentu.
Jestem wciąż pod wrażeniem tej pielgrzymki i ziemi ukraińskiej, którą mogłam lepiej poznać, gdzie dokonało się tyle dobra. Ziemia, która wydała tak wspaniałych ludzi jak nasza Matka. I to dobro trwa. Tymi powakacyjnymi myślami chciałam się z Wami podzielić. W następnym liście napiszę już tylko o naszych kameruńskich dzieciach.
Serdecznie Was pozdrawiam pamiętając o Was w modlitwie.
S. Tadea-Józefa Augustyn OP


