Listy do dzieci
Aby dzieci cieszyły się zdrowiem
Ngaoundéré, 2008-03-22
Kochane Dzieci!
Na zaproszenie włoskiej siostry misjonarki Lucie byłam ostatnio w Ngaoundal. Jest to małe miasteczko położone około 100 km na południe od Ngaoundéré. Przebiega tam linia kolejowa łącząca Ngaoundéré ze stolicą Jaunde. Działa tam wzorowo zorganizowana misja pod wezwaniem św. Idziego, którą założył francuski oblat o. Pierre Bodenes. Obok pięknego kościoła z kamieni i domu misjonarza powstał tam również klasztor sióstr, duża przychodnia lekarska, szkoła, biblioteka i wiele innych dzieł, które bardzo owocnie działają dla dobra miejscowej ludności, a zwłaszcza dzieci. Pomyślałam sobie od razu, że muszę Wam opisać to wszystko, co widziałam.
Do rozwoju tej misji przyczyniły się w dużym stopniu Siostry Miłości od św. Janiny z Francji – zgromadzenia zakonnego, które powstało w XVIII w. i zajmuje się przede wszystkim chorymi i biednymi dziećmi oraz matkami, przygotowując je do trudnych zadań, jakie czekają je w rodzinie. Podziwiałam przychodnię, która jest otwarta dla chorych w dzień i w nocy, szpital dla matek z rodzącymi się dziećmi, dziesiątki małych dzieci, które dopiero przyszły na świat. Pracują tu siostry zakonne i osoby świeckie całym sercem oddane swojej posłudze. Dzięki przyjaciołom misji z Włoch szpital jest dobrze wyposażony w lekarstwa i sprzęt. Co roku przyjeżdża też do Ngaoundal grupa doświadczonych lekarzy, którzy kształcą miejscowy personel. Podziwiałam ich pracę.
Oprócz przychodni obok misji stoi szkoła dla dzieci, którą prowadzą siostry. Przede wszystkim jednak działa tu centrum przygotowania kobiet do pracy w domach rodzinnych, gdzie uczą się zdrowego żywienia, szycia i higieny w życiu codziennym. Są również kursy dokształcające dla młodzieży. Zobaczcie na zdjęciach, ile radości jest na twarzach i dzieci i dorosłych. Ale takie jest zadanie misji, aby pomóc wszystkim potrzebującym w imię miłości, jaką nam objawił Pan Jezus.
Jak już wspomniałam, sercem tej pięknej działalności misji jest grupa sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Miłości. Naprawdę dzielnych sióstr, które proszą, aby im pomóc – bo tak wiele jest pracy. Może wśród dziewczynek są takie, które kiedyś tu przyjadą, aby pomóc chorym matkom i dzieciom. Może chłopcy też zostaną misjonarzami? Trzeba się modlić o takich odważnych.
Dziękuję Wam za pamięć. Cieszcie się z tego, że tyle dobrego czyni się dla dzieci w imię Pana Jezusa. Starajcie się również czynić dużo dobrego w domu, w szkole i podczas wakacji.
Pozdrawiam z pamięcią w modlitwie.
Na zaproszenie włoskiej siostry misjonarki Lucie byłam ostatnio w Ngaoundal. Jest to małe miasteczko położone około 100 km na południe od Ngaoundéré. Przebiega tam linia kolejowa łącząca Ngaoundéré ze stolicą Jaunde. Działa tam wzorowo zorganizowana misja pod wezwaniem św. Idziego, którą założył francuski oblat o. Pierre Bodenes. Obok pięknego kościoła z kamieni i domu misjonarza powstał tam również klasztor sióstr, duża przychodnia lekarska, szkoła, biblioteka i wiele innych dzieł, które bardzo owocnie działają dla dobra miejscowej ludności, a zwłaszcza dzieci. Pomyślałam sobie od razu, że muszę Wam opisać to wszystko, co widziałam.
Do rozwoju tej misji przyczyniły się w dużym stopniu Siostry Miłości od św. Janiny z Francji – zgromadzenia zakonnego, które powstało w XVIII w. i zajmuje się przede wszystkim chorymi i biednymi dziećmi oraz matkami, przygotowując je do trudnych zadań, jakie czekają je w rodzinie. Podziwiałam przychodnię, która jest otwarta dla chorych w dzień i w nocy, szpital dla matek z rodzącymi się dziećmi, dziesiątki małych dzieci, które dopiero przyszły na świat. Pracują tu siostry zakonne i osoby świeckie całym sercem oddane swojej posłudze. Dzięki przyjaciołom misji z Włoch szpital jest dobrze wyposażony w lekarstwa i sprzęt. Co roku przyjeżdża też do Ngaoundal grupa doświadczonych lekarzy, którzy kształcą miejscowy personel. Podziwiałam ich pracę.
Oprócz przychodni obok misji stoi szkoła dla dzieci, którą prowadzą siostry. Przede wszystkim jednak działa tu centrum przygotowania kobiet do pracy w domach rodzinnych, gdzie uczą się zdrowego żywienia, szycia i higieny w życiu codziennym. Są również kursy dokształcające dla młodzieży. Zobaczcie na zdjęciach, ile radości jest na twarzach i dzieci i dorosłych. Ale takie jest zadanie misji, aby pomóc wszystkim potrzebującym w imię miłości, jaką nam objawił Pan Jezus.
Jak już wspomniałam, sercem tej pięknej działalności misji jest grupa sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Miłości. Naprawdę dzielnych sióstr, które proszą, aby im pomóc – bo tak wiele jest pracy. Może wśród dziewczynek są takie, które kiedyś tu przyjadą, aby pomóc chorym matkom i dzieciom. Może chłopcy też zostaną misjonarzami? Trzeba się modlić o takich odważnych.
Dziękuję Wam za pamięć. Cieszcie się z tego, że tyle dobrego czyni się dla dzieci w imię Pana Jezusa. Starajcie się również czynić dużo dobrego w domu, w szkole i podczas wakacji.
Pozdrawiam z pamięcią w modlitwie.
S. Tadea-Józefa Augustyn OP


