MD
Misyjne drogi
zmiana stylu:
100% lub 800 pikseli

Listy do dzieci

Po prostu drugi dom rodzinny

Ngaoundéré , 2008-05-20
Kochane Dzieci!
Pragnę Wam dzisiaj opowiedzieć o niezwykłym ośrodku młodzieżowym w Ngaoundéré. Dla wielu stał się drugim domem rodzinnym. Zawsze w nim dużo uczącej się młodzieży. Przede wszystkim panuje tu dobry duch. Przede wszystkim chciałabym wspomnieć założyciela tego domu. Był nim abp Yves Plumey – francuski oblat, który się bardzo przyczynił do rozwoju Kościoła w północnym Kamerunie. Kilka razy był w Polsce i dokładnie 40 lat temu zaprosił polskich oblatów do pracy w swojej rozległej archidiecezji. Otóż ten dzielny Pasterz pozostawił po sobie wiele dzieł, które nadal służą młodym Kameruńczykom. Bardzo kochał młodzież i troszczył się o nią. Pomógł zdobyć wykształcenie wielu, zwłaszcza biednym uczniom. Niektórzy obecnie zajmują wysokie stanowiska i wspominają go z wdzięcznością.

To właśnie dzięki jego staraniom powstało katolickie liceum De Mazenod, o którym Wam już pisałam. Obok tego liceum, również dzięki jego wysiłkom, powstał ośrodek, który służy młodzieży całego miasta. Młodzi ludzie przede wszystkim uczą się tam katechizmu, przygotowują się do przyjęcia sakramentów świętych: chrztu św., Eucharystii oraz bierzmowania. Dla wielu z nich ten ośrodek jest po prostu drugim domem rodzinnym, bo panuje w nim prawdziwie rodzinna atmosfera. Młodzież zbiera się w małych grupach i ma świetnych wychowawców. Na ich czele stoi gorliwy kameruński ksiądz Laurent Mbih. Ma do pomocy grupę świeckich ochotników, całym sercem oddanych uczącej się młodzieży. Jest tam też dobrze wyposażona biblioteka.

Od początku pobytu w Ngaoundéré pracujemy również w tym Centrum. Pomagamy biednej młodzieży z wiosek, aby mogła zdobyć wykształcenie i przygotować się do życia w rodzinie oraz społeczeństwie. Kochana jest ta młodzież i pełna zapału . Dobrze, że ma taki dom.Od roku bardzo pięknie do pracy włącza się s. Alina, którą widzicie na załączonych zdjęciach.

Kochane Dzieci! Chciałabym jeszcze wspomnieć, że abp Plumey był nie tylko dlatego dobrym pasterzem,bo kochał młodzież i troszczył się o nią, ale tak jak Pan Jezus oddał życie za swoje owce. W nocy z 2 na 3 września 1991 r. został zamordowany przez nieznanych ludzi. Jego ciało spoczywa niedaleko naszego klasztoru w katedrze, którą również zbudował. Wierni, a zwłaszcza młodzież, otaczają go czcią oraz często modlą się za swojego dobrodzieja.
Serdecznie Was pozdrawiam.
S. Tadea-Józefa Augustyn OP


 
Copyright 2005-2009 ©
Misyjne Drogi