MD
Misyjne drogi
zmiana stylu:
100% lub 800 pikseli

Początki, rozwój i aktualna sytuacja "Misyjnych Dróg"

Oblat Niepokalanej

Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej w 1926 r., czyli 5 lat po przybyciu do Polski, rozpoczęli wydawanie miesięcznika misyjnego pt. "Oblat Niepokalanej". Jakie stawiali sobie cele? Piszą o tym zaraz w pierwszym numerze, w artykule pt. "Na drogę": "Miliard, tj. tysiąc milionów pogan nie zna prawdziwego Boga" (dzisiaj wiemy o tym, że ta liczba sięga już czterech miliardów), potrzeba misjonarzy, potrzeba modlitwy i ofiarnych ludzi". A program pisma Redakcja formułuje następująco: "Dlatego w niniejszym czasopiśmie czytelnikom opowiadać będziemy o tej wielkiej winnicy Pańskiej, jaką jest świat pogański, o konieczności pracowania dla niej, o pracach, cierpieniach i pociechach naszych misjonarzy, o zwyczajach i obyczajach ludów pogańskich, o gorliwości nowo nawróconych itd.".

"Oblat Niepokalanej" był wyrazem szerokich perspektyw misyjnych nowo powstałej Prowincji. Jego nakład prawdopodobnie nie przekroczył 15 000 egzemplarzy. Gdy na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych Polskę dotknął kryzys gospodarczy, o. Jan Pawołek OMI, który był pierwszym redaktorem miesięcznika, napisał w styczniowym numerze z 1933 r.: "W ostatnich latach odpadła nam prawie połowa abonentów. Jeżeli każdy z pozostałych nam abonentów pozyska choćby jednego nowego - czy to tak trudno? - wtedy osiągniemy dawniejszą piękną liczbę 15 000".

Od maja 1934 r. redaktorem "Oblata" był o. Józef Mańkowski OMI. Miesięcznik otrzymuje nie tylko nową szatę graficzną, ale również pod względem treści może poszczycić się dobrymi artykułami o współczesnych tendencjach w misjologii. Od 1937 r. redaktorem pisma jest o. Ludwik Groszke OMI. Wybuch II wojny światowej kładzie kres tej tak cennej publikacji.

Po zakończeniu wojny rozpoczęto starania o wznowienie "Oblata Niepokalanej". W archiwum zachowała się kopia listu o. Prowincjała Stefana Śmigielskiego OMI z 19 XI 1956 r. skierowanego do władz w tej sprawie. Pozostał bez odpowiedzi. Władze komunistyczne, mając niesamowicie rozwinięte urzędy cenzury, bały się każdego periodyku.

Było rzeczą oczywistą, że dla nowego okresu rozwoju misji ad gentes w Polskiej Prowincji, czasopismo misyjne miało duże znaczenie. Rozpoczynając swój prowincjalat w 1974 r. ponowiłem starania o zgodę na wydawanie czasopisma. Razem o. Antonim Kurkiem OMI i o. Leonardem Głowackim OMI opracowaliśmy dokładny program Pisma. Przewidując, że przedwojenny tytuł nie tak łatwo znajdzie u władz akceptację, już w pierwszym wniosku przedłożyliśmy tytuł: "Misyjne Drogi". Odrzucony wniosek ponawiałem z uporem co roku.

Pismem do Komisji Wspólnej Episkopatu i rządu z dnia 12 I 1981 r. złożyliśmy wniosek o wznowienie miesięcznika "Oblata Niepokalanej" w nakładzie 30 000 egzemplarzy oraz Biuletynu Informacyjnego - kwartalnika pt. "Misyjne Drogi" - o nakładzie 3 000 egzemplarzy. Dnia 16 VII 1981 r. otrzymaliśmy zgodę tylko na to drugie - z nakładem ograniczonym do 2 000 egzemplarzy. Rozpoczęto redagowanie. Pierwszy numer miał się ukazać w styczniu 1982 r., ale 13 grudnia 1981 r. wprowadzono stan wojenny i wszystko stanęło w miejscu.

Misyjne Drogi - nr 3, rok 83

Prawdopodobnie w tym celu, aby choć trochę załagodzić przykrą sytuację w kraju, kazano nam ponowić wnioski wydawnicze na wiosnę 1982 r. Nie tylko ponownie zgodzono się na wydawanie kwartalnika, ale podniesiono nawet jego nakład do 10 000 egzemplarzy. Decyzję w tej sprawie otrzymaliśmy 20 VII 1982 r. Ukonstytuował się nieduży zespół redakcyjny, rozpoczęto starania o papier i o drukarnię. 1 stycznia 1983 r. ukazał się pierwszy numer naszego kwartalnika. Na jego drugiej stronie figuruje podtytuł - aktualny po dziś: "kwartalnik (od 1995 r. dwumiesięcznik) prezentujący pracę ewangelizacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem działalności Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej". Na trzeciej stronie tego numeru w artykule "Od Redakcji" podajemy program czasopisma, który w głównych zarysach nie odbiega od programu "Oblata Niepokalanej". Czytamy m.in.: "Pragniemy informować naszych Czytelników o misyjnych drogach Kościoła. Chcemy prezentować teologię misyjną, sylwetki misjonarzy, warunki i środowiska ich pracy, przyglądać się ich codziennemu życiu i opowiadać o ich doświadczeniach. Będziemy też omawiali warunki społeczno-gospodarcze i" prezentowali dziedzictwo kulturowe ewangelizowanych ludów. Pozwoli to zobaczyć działalność misyjną Kościoła w całym jej bogatym kontekście". Piszemy jeszcze o potrzebie animacji misyjnej naszego społeczeństwa i współpracy z dziełem misyjnym, o formowaniu animatorów misyjnych i trosce o powołania misyjne, a przede wszystkim o potrzebie modlitwy za misje. Temu programowi Redakcja stara się być wierna do dzisiaj - a owoce są niewątpliwie zauważalne. Przede wszystkim jednak Pismo jest pewną wizytówką oblackiej obecności i działalności w Kościele w Polsce.

Pierwszy numer rozszedł się bardzo szybko. Od razu postawiliśmy wniosek o powiększenie nakładu do 20 000. Otrzymaliśmy zgodę i trzeci numer 1983 r. miał już zwiększony nakład. Rok później rozpoczęliśmy starania o kolejne zwiększenie nakładu do 30 000. Po długich oporach otrzymaliśmy pozwolenie na druk 30 000 egzemplarzy - oczywiście zawsze z klauzulą, "na własnym papierze" i "po dopuszczeniu tekstów i zdjęć przez cenzurę państwową".

Misyjne Drogi - nr 2, rok 1992

Odwilż przyszła dopiero w 1989 r., gdy sejm uchwalił nowe prawo prasowe, które praktycznie zniosło dotychczasowe ograniczenia. W okresie od 1990 do 1995 nakład "Misyjnych Dróg" przekraczał 30 000 egzemplarzy. Był to jednak czas, gdy ciesząc się wolnością słowa, powstawały wciąż nowe czasopisma religijne i misyjne różnych zgromadzeń zakonnych i trzeba było powrócić do nakładu 30 000. Ten nakład aż do obecnej chwili utrzymuje się na tym samym poziomie i, o ile mi wiadomo, jesteśmy nadal pismem misyjnym o największym nakładzie w kraju. Warto jeszcze zaznaczyć, że od 1991 r. "Misyjne Drogi" były wydawane już nie w całości w technice czarno-białej, ale w 1/4 w kolorze - a od 1999 r. w całości w kolorze.

Nakład 30 000 rozchodzi się mniej więcej w jednej trzeciej do prenumeratorów indywidualnych, w jednej trzeciej do odbiorców grupowych (kolporterów, parafii, domów zakonnych) oraz w jednej trzeciej przez akcje w różnych parafiach i ośrodkach. Dziękując tym, którzy życzliwie z nami współpracują w kolportażu dołączam prośbę: Jeżeli to nasze dzieło ma się nadal rozwijać, potrzeba współpracy wszystkich w zdobywaniu nowych abonentów. W imieniu Redakcji gorąco o to proszę.

O. Alfons Kupka OMI
Redaktor Naczelny

 
Copyright 2005-2009 ©
Misyjne Drogi