Bezradność misjonarza

Większość czasu w Pakistanie spędzaliśmy, odwiedzając stacje misyjne. Chrześcijańskie rodziny żyją tu w osobnych wioskach. Serce rośnie, kiedy widzę ich wiarę i pracę misjonarzy w takich warunkach. W tym muzułmańskim kraju chrześcijanie są pełni radości i wielkiej prostoty. Szczególnym powodem do radości jest wielka liczba młodych ludzi i dzieci w parafiach. Zawsze, kiedy się nimi modliłem, widziałem, jak byli skoncentrowani i skupieni na rozmowie z Bogiem. Ich siłą jest modlitwa...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Za wszystko trzeba płacić

Jestem na stażu misyjnym w Kamerunie. Staram się go dobrze poznać, aby zrozumieć ludzi, wśród których przebywam. Okazją do tego są wyjazdy do buszu, gdzie ludzie dzielą się swoimi troskami, a także cotygodniowe spotkania parafian, podczas których dzielą się Słowem Bożym i swoimi sprawami. Mam nadzieję, że z upływem czasu zobaczę to, co teraz dla mnie niewidoczne lub ledwie dostrzegalne. Ale co nieco już widzę i rozumiem. Na przykład to, że nie ma nic za darmo.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Jak przetrwać powódź w Paidurupadu?

Jestem misjonarzem oblatem Maryi Niepokalanej, proboszczem parafii w Paidurupadu – wiosce położonej w nizinnym terenie na przedmieściach Vijayawada. Biskup Prakash Mallavarapu ustanowił tu parafię w 2007 r. i powierzył jej prowadzenie oblatom – specjalistom od pracy wśród ubogich. Tutejsi chrześcijanie pochodzą głównie z najniższych kast społecznych. Są uzależnieni od właścicieli ziemskich i bogatych ludzi.

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Przedeptane kilometry

Jestem diakonem oblackim z kanadyjskiej prowincji Wniebowzięcia NMP. Obecnie odbywam roczny staż misyjny na Madagaskarze. Czas liczy się tutaj nie dniami i godzinami czy wykonaną pracą, ale raczej krokami przebytymi po czerwonej ziemi i ludźmi, z którymi się spotykałem. Moje spostrzeżenia są inne niż misjonarzy, którzy są tu już od wielu lat. Dla nich pchły afrykańskie, malaria czy długie szlaki w buszu to codzienność. Dla mnie to nadal trud, a także nauka pokory i zaufania...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Wojna domowa nie przeszkodziła w poświęceniu nowego kościoła w Buyo

Parafia pw. św. Jana Ewangelisty w Buyo została ustanowiona w 1992 r. Zostałem tutaj posłany dziesięć lat temu. Przez pierwsze cztery lata byłem sam. Odwiedzenie wszystkich wspólnot chrześcijańskich zajmowało mi miesiąc.
Od pierwszego dnia pracy na misjach stosowałem zasadę: trzy razy wiara, dwa razy zdrowie i jeden raz pieniądze. Miałem też świadomość, że jeżeli Pan Bóg powołuje i zleca zadania, to stawia na drodze ludzi, którzy będą uczestniczyć w tym dziele. I nigdy nie się nie zawiodłem, więc i teraz byłem pewny, że znajdą się pieniądze...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Módlmy się:

Intencja misyjna na luty 2012 r.

Aby Pan wspierał wysiłki pracowników służby zdrowia w najuboższych regionach, którzy opiekują się chorymi i osobami starszymi